Powstań Ojczyzno!
W bitwie bierze udział około stu osób. Są wśród nich radomianie, mieszkańcy Rzeszowa, Buska i Jędrzejowa. To już druga taka inscenizacja w skansenie. Być może będą kolejne. Scenariusz bitwy przygotował Przemysław Bednarczyk, nauczyciel historii w IH LO im. Czachowskiego w Radomiu. Udział biorą: drużyna harcerska z Rzeszowa pod wodzą podharcmistrza Macieja Kilarskiego, grupa Żuławów z Buska pod wodzą Roberta Osińskiego, zespół z Jędrzejowa z Andrzejem Grzelcem na czele. Pojawi się także: Radomski Oddział Stowarzyszenia Kawaleryjskiego im. 11. Pułku Piechoty Ułanów Legionowych prowadzony przez Pawła Łuk-Murawskiego, Klub Jeździecki ?Cwał' z Radomia pod wodzą Pawła Sputowskiego, Szwadron Kawalerii z Garbatki na czele z Grzegorzem Dembowskim, Radomska Grupa Rekonstrukcyjna złożona z uczniów DI LO i członków ZHP oraz kosynierzy (uczniowie JU LO im. D. Czachowskiego). (Grupy warszawskie reprezentowane były przez członków ARSENAŁ-u stowarzyszenia oraz Klubu Artylerii Dawnej, oraz pojedynczych przedstawicieli P2P XW i XVII wiecznego muszkietera z regimentu Królewicza - przypis Arsenał) Powstańcami dowodzi płk Dionizy Czachowski. W jego rolę wciela się Paweł Łuk- Murawski. Bitwa zostanie też uwieczniona na filmie, który będzie do kupienia w skansenie w połowie lutego. Znajdzie się na nim kilka scen, których nie zobaczy publiczność. W sobotę w muzeum filmowano scenę w dworze - rodzina szlachecka dowiaduje się o wybuchu powstania. Kobiety oddają swojąbiżuterię na zakup broni, mężczyźni szykują się do walki. Film już można zamawiać w skansenie.Król polski
Wybuch powstania styczniowego w 1863 r. poprzedzały patriotyczne manifestacje. W Radomiu odbywały się one po mszach, pod kościołem bernardyńskim. Dochodziło wtedy nawet do utarczek z wojskiem carskim. Równolegle czynione były przygotowania do powstania. Naczelnikiem na województwo sandomierskie (obejmowało Radomskie) został Marian Langiewicz. Przybył on do miasta tylko na krótko, bo gdy stało się jasne, że powstańcom nie uda się opanować Radomia, wyjechał. Grupkami opuszczali Radom także chętni do walki, udawali się do Wąchocka, gdzie Langiewicz wyznaczyłpunktzborny. Z czasem wodzem na naszym terenie został Dionizy Czachowski. Wśród swoich i zwany był polskim królem, wśród Rosjan ? krwawym starcem. W kwietniu 1863 r. oddziały Czachowskiego opuściły Grabowiec koło Iłży. Zaraz weszły tam wojska rosyjskie, które zabiły bezbronnych, sprzyjających powstaniu mieszkańców. W odpowiedzi Czachowski przesłał do naczelnika wojennego Uszakowa w Radomiu list. Szanowny kolego! (...) Otóż wedle Pisma św. ząb za ząb, oko za oko. Od tej chwili oznajmiam ci pod słowem honoru, że każdego żołnierza carskiego, który się dostanie w niewolę, bez pardonu wieszać będę'. Duch w nas nie zamarł Czachowski poległ w listopadzie 1863 r. pod Wierzchowiskami. Zwłoki jego Rosjanie wystawili na widok publiczny w Radomiu. Jego grób znajduje się w kościele bernardyńskim. Powstańców wieszano publicznie na szubienicy na radomskim rynku. Życie straciło w ten sposób około 40 polskich żołnierzy. Ksiądz Jan Wiśniewski, historyk i regionalista napisał: ?Gdyby nie było powstań i wielkich ofiar z mienia, krwi i z życia dla Ojczyzn, byłoby to wobec świata całego oczywisty dowód, że duch w nas zamarł, żeśmy pogodzili się z losem, (...) że nam dobrze, że nam do twarzy w obroży niewolnika i w okowach, (...) że Polska to trup moralny'.