Śmierć poety
Krzysztof Kamil Baczyński urodził się 22 stycznia 1921 r. w patriotycznej rodzinie wywodzącej się z inteligencji. Jego dziadek zasłynął podczas powstania styczniowego, zaś ojciec brał udział w III powstaniu śląskim w 1921 roku. Krzysztof Kamil Baczyński mimo swojego wieku uważano go za jedngo z najwybitniejszych polskich poetów za czasów okupacji. Swoją poezję wydawał w podziemiu (łącznie 4 tomiki) pod pseudonimem "Jan Bugaj". Był jednym z poetów, któzy polegi podczas powstania warszawsiego. Oprócz niego w trakcie powstania zginął także Tadeusz Gajcy, a w 1943 roku Andrzej Trzebiński. Baczyński poległ w czwartym dniu powstania warszawskiego. Jego żona, która była w ciąży kiedy wybuchło powstanie nigdy się o tym nie dowiedziała, zaś marka wierzyła w to, że żyje. Pewnego dnia spotkała "Morsa" dowódcę "parasola", który jednak nie wyjawił jej prawdy dotyczącej jej męża. Kobieta zginęła nie dowiedziawszy się co się stało z jej mężem. Dnia 26 sierpnia odłamek pocisku wpadł do mieszkania roztrzaskując szybę, zaś kawałek szkła ranił ją w głowę. Poeta w jednym z wierszy pisał "Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne - obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi". Dopiero w 1946 roku podczas wydobycia zwłok powstańców na dziedzińcu ratusza matka Stefania Baczyńska rozpoznała syna po jego łańcuszku. Po 3 latach poeta nadal był uważany za żywego, do mieszkania szwagra poety wparowała Komunistyczna bezpieka tropiąca dawnych działaczy AK. Krzysztof Kamil Baczyński i jego historia jak też historia jego rodziny to jedna z najsmutniejszych, zadziwiające jest jednak to, iż poeta jakby przewidział większość sytuacji w swoich dziełach.