Polonia Militaris

Bitwa nad Bzurą będąca największą w bitew Kampanii wrześniowej. Podzielona ona była na trzy kluczowe etapy i trwała od 9 do 18 września. Mimo, że teoretycznie bitwa zakończyła się po 9 dniach to faktycznie walki na terenie Puszczy Kampinoskiej trwały jeszcze do 22 września, gdzie kierowały się wszystkie oddziały zmierzające do Warszawy.

Początek bitwy
Pierwsze natarcie początkowo wyznaczone na dzień 10 września (później przyspieszone) miało wyjść z północnego brzegu środkowej części Bzury i kierować się na Stryków. Cała operacja rozpoczęła się salwą artyleryjską polskich oddziałów po której natarcie rozpoczęła Armia "Poznań" przy wsparciu Pomorska Brygada Kawalerii. Główny atak prowadzony był przez generała Knolla. Pierwszy większy sukces w prowadzonych działaniach stanowiło opanowanie Uniejowa (dokonały tego Pomorska Brygada Kawalerii i Podolska Brygada). Wykorzystując zaskoczenie nieprzyjaciela oddziały Armii "Poznań" wyparły niemców z części zajętych terenów. W dniu 11 września doszło do okrążenia Wielkopolskiej Brygady Kawalerii jednak dzięki niezdecydowaniu nieprzyjaciela generałowi Abrahamowi udało się przejąć inicjatywę w działaniu. W tym samym dniu geranał Skotnicki miał wykonać rajd na tyły nieprzyjaciela i dotrzeć w okolice Łodzi i tym samym zmusić niemców do odwrotu znad Bzury. Niestety ze względu na coraz liczniejsze wojska niemieckie operacja ta nie udała się.
Po ciężkich i zwycięskich walkach pod Sierpowem i Leśmierzem, 25 dywizja generała Altera z trudem wydarła miejscowości; Czerchów, Solcę Wielką i folwark Wróblew. Straty w szeregach polskich rosły w zatrważającym tempie, nieustanne walki potęgowały zmęczenie.
16 grudziądzkiej Dywizji Piechoty przypadło zadanie zdobycia Łowicza który znajdował się już w rękach 102 pułku piechoty Wehrmachtu. Mimo przeważajacych sił nieprzyjaciela żołnierzom pomorskim udało się wedrzeć do miasta i przy wsparciu batalionu majora Rowerowskiego zmusić go do chaotycznego odwrotu. W czwartym dni działań ruszyło natarcie na Głowno niestety ze względu na silny niemiecki opór polacy zmuszeni zostali do wycofania się i poproszenia o wspacie w celu prowadzenia dalszego natarcia.
13 września 14 dywizja była gotowa do rozpoczęcia kolejnego natarcia celem opanowania Strykowa niestety wszystkie oddziały przeznaczone do tego zadania nieoczekiwanie otrzymały rozkać przerwania walki i wycofania się. Było to wielkie zaskoczenie dla żołnierzy którzy wierzyli w powodzenie ataku. Mimo tego rozkaz został wykonany w nocy z 12 na 13 września. W tym samym czasie Skierniewice zostały opanowane przez czołowy pułk 10 niemieckiej dywizji.

Druga faza bitwy.
Już 13 września generał Kutrzeba miał świadomoć, że jedyne siły na jakie może liczyć w walce to Armia "Poznań" (którą dowodził) oraz Armia "Pomorze". Armia "Łódź" która mogła stanowić dodatkowe wspacie została skierowana do twierdzy Modlin, co wiązało się z wkroczeniem do walk nad Bzurą 10 Armii generała Walthera von Reichenau. Już 14 września zaszła koniecznoć ponownego odbicia Łowicza który wrócił w ręce niemieckie. Generał Kutrzeba skierował siły w kierunku Skierniewic, gdzie natarcie miało być wykonane siłami Armii "Pomorze" dokładnie 26, 4, 16 Dywizje Piechoty. Oddziały te miały przełamać linię nieprzyjaciela pod Łowiczem, zdobyć lasy Skierniewickie, a następnie skierować się w stronę Warszawy. W tym czasie pozostałe jednostki miały korzystając z wytworzonej okazji dokonać przegrupowania nad dolną Bzurę. W czasie prowadzenia operacji generał Bortnowski otrzymał informację, że w stronę Sochaczewa ciągnie długa kolumna pojazdów (prawdopodobnie pancerna) która kieruje się we wschodnie skrzydło 26 Dywizji Piechoty. W rezultacie otrzymania tych informacji generał Bortnowski wstrzymał natarcie, a następnie zarządził wycowanie dywizji.
W tym czasie prawie cały Łowicz znalazł się powtórnie w rękach Niemickich. W nocy z 14 na 15 września dywizje gen. Bołtucia wycofały się za Bzurę. Wycofała się również 26 dywizja płk. Ajdukiewicza. Postanowiono bronić się nad Bzurą.